Postępująca cyfryzacja otaczającego nas świata znacząco wpłynęła na sposób prowadzenia działalności gospodarczej. Obecnie nie jest on już możliwy bez wykorzystania programów komputerowych. Oprogramowanie stało się nieodłącznym elementem funkcjonowania przedsiębiorstw niezależnie od skali ich działalności. W praktyce rynkowej dominują dwa modele udostępniania oprogramowania – umowa licencyjna oraz umowa w modelu SaaS (ang. Software as a Service).  Choć obie opcje służą temu samemu celowi, konstrukcje prawne tych umów znacząco się od siebie różnią, co ostatecznie wpływa na zakres praw i obowiązków Stron.

Poniżej przedstawiamy charakterystykę obu umów, kluczowe różnice pomiędzy nimi oraz porównanie z perspektywy przedsiębiorcy.

Umowy licencyjne

Tradycyjna umowa licencyjna na oprogramowanie to porozumienie pomiędzy licencjodawcą (producentem albo dystrybutorem oprogramowania), a licencjobiorcą (jego użytkownikiem), które reguluje zasady korzystania z oprogramowania, zainstalowanego bezpośrednio na urządzeniu i w środowisku użytkownika. W praktyce oznacza to, że użytkownik, zawierając taką umowę (wykupując licencję) uzyskuje klucz do instalacji zakupionego oprogramowania na swoim komputerze/komputerach. Zakres korzystania z takiego oprogramowania reguluje zawarta przez niego umowa licencyjna. Co istotne, taka umowa, pomimo bezpośredniej instalacji oprogramowania na urządzeniu użytkownika, nie przenosi na niego autorskich praw majątkowych do programu. W związku z tym użytkownik może z niego korzystać wyłącznie w zakresie i na zasadach w niej określonych. Instalacja oprogramowania w środowisku użytkownika nie daje mu uprawnienia do powielania, modyfikacji czy utrwalania udostępnionego mu programu komputerowego.

W zależności od rodzaju i specyfiki konkretnego oprogramowania licencje udzielane na podstawie umów licencyjnych  mogą być wyłączne (na użytek tylko jednego, konkretnego podmiotu) oraz niewyłączne (udostępnianie oprogramowania wielu użytkownikom jednocześnie), na czas nieoznaczony i oznaczony (np. na rok).

Zasady wykorzystywania oprogramowania w ramach umowy licencyjnej

Na podstawie umowy licencyjnej użytkownik może korzystać z oprogramowania tylko w zakresie w niej określonym. Istotną zetem kwestią, zarówno z perspektywy licencjodawcy, jak i licencjobiorcy, jest dokładne ustalenie zasad jego wykorzystania w umowie licencyjnej. W związku z czym, taka umowa licencyjna powinna regulować:

  • rodzaj udzielanej licencji (np. ogólna, akademicka, naukowa, komercyjna);

  • pola eksploatacji na których można korzystać z oprogramowania;

  • czas na jaki licencja jest udzielana (na czas oznaczony/nieoznaczony);

  • określenie czy licencja jest licencją wyłączną/niewyłączną;

  • liczbę urządzeń na których oprogramowanie jest instalowane, bądź liczbę użytkowników, którzy mogą z niego korzystać;

  • czy licencjodawca wyraża zgodę na sublicencję oprogramowania przez licencjobiorcę czy taką możliwość wyklucza;

  • odpowiedzialność Stron;

  • oferowaną przez licencjodawcę gwarancję (jeśli taką oferuje).

Jak najdokładniejsze określenie powyższych punktów pozwala na ochronę licencjodawcy przed nadużyciami ze strony licencjobiorcy. Z drugiej strony, z perspektywy przedsiębiorcy korzystającego z oprogramowania, jasne określenie jego praw i obowiązków pozwala mu na w pełni legalne i bezpieczne korzystanie z programu komputerowego bez narażenia na odpowiedzialność wobec licencjodawcy.

Umowy w modelu SaaS

Model SaaS znacząco różni się od udostępniania oprogramowania na podstawie tradycyjnej umowy licencyjnej. Jego funkcjonowanie opiera się na istnieniu tzw. chmury obliczeniowej – platformy, która umożliwia użytkownikowi dostęp do programu komputerowego za pośrednictwem internetu bez instalacji bezpośrednio na należącym do niego urządzeniu. Oprogramowanie znajduje się na serwerach dostawcy, a użytkownik otrzymuje je zdalnie. To właśnie dostawca zarządza, aktualizuje i wspiera technicznie użytkowników, nie udostępniając im przy tym kodu źródłowego oprogramowania. W przeciwieństwie do modelu w umowie licencyjnej, użytkownicy nie dokonują jego zwielokrotnienia na swoich urządzeniach.

Czy umowa w modelu SaaS to umowa licencyjna?

W doktrynie od lat dyskutuje się, czy umowę w modelu SaaS klasyfikować należy jako typ umowy licencyjnej, czy jej charakterystyka bardziej pasuje do cech umowy o świadczenie usług. Choć pojawiają się głosy przemawiające za pierwszym podejściem, to w większości polskie orzecznictwo skłania się ku drugiemu stanowisku. Jako główny argument wskazuje się fakt, że do udostępnienia oprogramowania w modelu SaaS nie dochodzi poprzez jego zwielokrotnienie w środowisku użytkownika [1]. Sprawia to, że użytkownik ten nie ingeruje w sferę autorskich praw majątkowych producenta. Dostawca (np. producent) przekazuje użytkownikowi tylko wyniki pracy oprogramowania, co należy klasyfikować jako świadczoną usługę, która podlega reżimowi art. 750 Kodeksu cywilnego [2].

W związku z powyższym umowa w modelu SaaS przyjmuje często formę regulaminu, który użytkownik akceptuje, wykupując dostęp do oprogramowania. Warto przy tym pamiętać, że może również przyjąć formę klasycznej umowy. Mimo tego, przy tworzeniu takiego regulaminu/umowy warto zwrócić uwagę na podobne, jak w przypadku umów licencyjnych, kwestie tj.:

  • zakres oferowanych funkcjonalności oprogramowania (oraz np. ich zróżnicowanie w zależności od rodzaju wykupionej subskrypcji);

  • zasady korzystania z oprogramowania (m.in. ilość użytkowników, rodzaj udzielanej licencji);

  • czas na który subskrypcja została wykupiona;

  • określenie poziomu dostępności i wydajności oprogramowania (np. limit przechowywania danych) oraz rozwiązywania problemów;

  • odpowiedzialność Stron;

  • odpowiednie postanowienia dotyczące ochrony danych użytkowników (ta kwestia ma szczególne znaczenie biorąc pod uwagę, że w modelu SaaS dane użytkowników przechowywane są na serwerze dostawcy, co rozszerza ryzyko związane z ich wyciekiem).

Umowa licencyjna a umowa w modelu SaaS – kluczowe różnice z perspektywy przedsiębiorcy

Kwestia wyboru modelu udostępnienia i korzystania z oprogramowania zależy od indywidualnych potrzeb przedsiębiorcy. W tej kwestii warto mieć na uwadze najważniejsze różnice – nie tylko techniczne, ale też i prawne, które mogą wpłynąć na warunki korzystania z oprogramowania w zależności od wybranego modelu.

1. Odpowiedzialność za aktualizacje i utrzymanie systemu

Niewątpliwą zaletą dla użytkowników w modelu SaaS jest fakt, że to po stronie dostawcy leży obowiązek dbania o system, eliminowania błędów i problemów oraz jego bieżącej aktualizacji.

W przypadku umów licencyjnych, wszystko zależy od indywidualnej umowy z dostawcą oraz oferowanych przez niego udogodnień. Dostawca może, ale nie musi oferować użytkownikom dodatkowe wsparcie, szkolenia i bieżące monitorowanie pojawiających się problemów. Często takie usługi wiążą się z dodatkową opłatą. Podobnie, w kwestii jakichkolwiek aktualizacji czy wdrożeń nowych wersji systemu, w przypadku tradycyjnych umów licencyjnych to, czy użytkownik będzie mógł korzystać z najnowszej wersji oprogramowania zależy od indywidualnych ustaleń zawartych w umowie licencyjnej.

2. Elastyczność

Z uwagi na swój charakter, model SaaS cechuje się o wiele większą elastycznością w kształtowaniu warunków korzystania z oprogramowania. Przede wszystkim, w bardzo łatwy sposób pozwala użytkownikom na zmianę rodzaju wykupionej subskrypcji. Możliwe jest m.in. rozszerzenie zakresu dopuszczalnego korzystania z oprogramowania czy dołączenie dodatkowych funkcjonalności. Podobnie jest w przypadku zwiększenia bądź zmniejszenia liczby użytkowników. Model SaaS pozwala na bardzo płynne zmiany w tym zakresie, w przeciwieństwie do umowy licencyjnej, która najczęściej jasno określa konkretną liczbę użytkowników i zakres oferowanych funkcjonalności. Jakakolwiek ich zmiana wymaga zmiany umowy i/lub wykupienia nowej licencji.

3. Ochrona danych użytkowników

Istotnym aspektem w przypadku udostępniania programu komputerowego jest też ochrona danych użytkowników. W modelu udostępniania oprogramowania na podstawie umowy licencyjnej dane użytkowników wprowadzane do systemu pozostają na serwerach licencjobiorcy i nie są udostępniane na zewnątrz.

W przypadku modelu SaaS, dane użytkowników przechowywane są na serwerach należących do dostawcy.  Oprogramowanie nie jest instalowane w środowisku użytkownika. Kluczowa z perspektywy obu Stron jest zatem implementacja odpowiednich zasad ochrony danych osobowych użytkowników, które powinna przewidywać umowa.

W szczególności powinna ona określać:

  • fakt, że to użytkownik pozostaje wyłącznym administratorem danych osobowych wprowadzanych do systemu;

  • szczegółowe zasady dostępu dostawcy do danych udostępnianych mu przez użytkowników;

  • czas przechowywania danych po zakończeniu subskrypcji;

  • środki techniczne zabezpieczające chmurę przed wyciekiem danych;

  • zawarcie z dostawcą umowy powierzenia danych przez użytkownika w trybie art. 28 RODO.

Podsumowanie

Oba modele udostępniania oprogramowania – zarówno umowa licencyjna, jak i umowa w modelu SaaS, mają swoje wady i zalety. Wybór któregokolwiek z nich zależy od indywidualnych uwarunkowań, specyfiki oprogramowania i potrzeb dostawcy, jak i użytkownika końcowego. Istotne jest jednak, by przy konstruowaniu umów zwracać uwagę na precyzyjne i możliwe jak najszersze regulowanie zasad korzystania z oprogramowania. Zapewni to jego bezpieczne i zgodne z prawem użycie.

  [1] M. Modrzejewski, Podatkowe aspekty korzystania z oprogramowania komputerowego w modelu SaaS (Software as a Service), Przegląd Podatkowy 2016, Nr 8, s. 17. [2] K. Żok, Kwalifikacja umowy o korzystanie z programu komputerowego jako usługi (Software as a service, SaaS) – uwagi na tle prawa polskiego i wybranych zagranicznych systemów prawnych, Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego, Prace z Prawa Własności Intelektualnej 2015, z. 129, s. 21–22.