Zaostrzenie debaty publicznej coraz częściej prowadzi do konfliktów na styku wolności słowa i ochrony dóbr osobistych, takich jak dobre imię, godność czy renoma. Odpowiedź na to zjawisko stanowić ma nowa ustawa, znana powszechnie jako ustawa anty-SLAPP, obowiązująca od 8 lipca 2026 r. Kiedy pozew przestaje służyć ochronie praw jednostki, a jego celem staje się tłumienie debaty publicznej? Jak przesądzić, czy powód nie dąży do ograniczenia uzasadnionej i rzetelnej krytyki? Nowe przepisy mają pomóc w udzieleniu odpowiedzi na te pytania i wyznaczyć granice korzystania z prawa do sądu. 

SLAPP – czyli co?

Używany powszechnie w debacie publicznej termin SLAPP (ang. Strategic Lawsuit Against Public Participation) oznacza nic innego jak strategiczne powództwa zmierzające do stłumienia debaty publicznej.

O zakwalifikowaniu jako SLAPP nie decyduje sam fakt wytoczenia powództwa, lecz jego rzeczywisty cel. Pozew nosi znamiona SLAPP przede wszystkim wtedy, gdy zainicjowanie postępowania sądowego nie służy ochronie praw jednostki, a jego celem pozostaje wywołanie tzw. efektu mrożącego w postaci tłumienia oraz ograniczenia debaty publicznej czy też zniechęcania jej uczestników do dalszego zabierania głosu.

Nierzadko działania tego rodzaju opierają się również na wykorzystaniu istniejącej między stronami nierównowagi ekonomicznej, organizacyjnej lub społecznej.

Przykład działania noszącego znamiona SLAPP stanowić może sytuacja, w której działacz społeczny informuje opinię publiczną o uzasadnionych podejrzeniach związanych z zanieczyszczaniem rzeki przez Spółkę X. Zamiast merytorycznie odnieść się do stawianych zarzutów, Spółka kieruje przeciwko niemu szereg pozwów opiewających na wysokie kwoty, dążąc do ograniczenia jego aktywności i wywołania efektu mrożącego.

Cel ustawy anty-SLAPP

Ustawa z 29 maja 2026 r. o szczególnych środkach ochrony w postępowaniu cywilnym osób uczestniczących w debacie publicznej (Dz.U. 2026 poz. 830) obowiązuje od 8 lipca 2026 r. i wdraża dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1069 z 11 kwietnia 2024 r. Polski ustawodawca poszedł przy tym dalej niż prawodawca unijny – podczas gdy dyrektywa obejmuje wyłącznie sprawy o charakterze transgranicznym, ustawa znajduje zastosowanie również do spraw krajowych.

Zasadniczy cel regulacji wyczytać można już z samego tytułu aktu prawnego. W uproszczeniu stwierdzić można, że ustawa dąży do przeciwdziałania tzw. pozwom uciszającym, wykorzystywanym nie tyle do ochrony naruszonych praw, ile do zniechęcania uczestników debaty publicznej do zabierania głosu w sprawach istotnych społecznie.

Jak ustawa definiuje debatę publiczną?

Zasadniczym pytaniem pozostaje zatem to, jak przyjęta regulacja definiuje debatę publiczną. Odpowiedź zawiera art. 2 ustawy anty-SLAPP, zgodnie z którym debata publiczna to „wszelkie wypowiedzi lub podejmowanie innych działań w ramach wykonywania prawa do wolności wypowiedzi i informacji, wolności twórczości artystycznej i nauki, wolności zgromadzeń i zrzeszania się lub wolności sumienia i religii, a także działania przygotowawcze, wspierające lub wspomagające bezpośrednio związane z takimi wypowiedziami lub działaniami w związku ze sprawą mogącą budzić uzasadnione zainteresowanie społeczne".

Przepis wymienia przy tym przykładowo sprawy dotyczące praw podstawowych, zdrowia publicznego, bezpieczeństwa, środowiska lub klimatu, a także działań osób pełniących funkcje publiczne oraz postępowań przed organami władzy publicznej.

W pojęciu debaty publicznej mieszczą się więc w zasadzie wszelkie wypowiedzi i działania związane z zagadnieniami istotnymi z perspektywy interesu społecznego.

Kiedy pozew może być uznany za SLAPP?

Przy ocenie, czy dane powództwo ma charakter SLAPP, sąd bierze pod uwagę całokształt okoliczności sprawy, w szczególności nieproporcjonalność roszczeń, wielokrotne wszczynanie podobnych postępowań, działania o charakterze zastraszającym, nadużywanie instrumentów procesowych oraz wykorzystywanie przewagi ekonomicznej lub politycznej w celu wywarcia presji na pozwanego.

Ustawa przewiduje przy tym szczególne środki ochrony zarówno przed powództwami zmierzającymi do stłumienia debaty publicznej, jak i przed roszczeniami oczywiście bezzasadnymi oraz działaniami stanowiącymi nadużycie prawa procesowego.

Decyzję o uznaniu powództwa za SLAPP sąd może podjąć samodzielnie (z urzędu) lub na wniosek pozwanego. Co istotne z perspektywy strony powodowej, to na powodzie spoczywa obowiązek wykazania, że wytoczone przez niego powództwo nie zmierza do ograniczenia ani zablokowania debaty publicznej.

Kto i na co powinien uważać?

Choć ustawa anty-SLAPP kojarzona jest przede wszystkim z ochroną dziennikarzy, aktywistów czy organizacji społecznych, w praktyce jej znaczenie może okazać się znacznie szersze.

Nowe przepisy mogą znaleźć zastosowanie wszędzie tam, gdzie przedmiotem zainteresowania społecznego stają się działania podmiotów prywatnych lub publicznych dotyczące m.in. ochrony środowiska, zdrowia publicznego, bezpieczeństwa, praw podstawowych czy działalności osób pełniących funkcje publiczne.

W konsekwencji szczególną ostrożność przy formułowaniu roszczeń powinny zachować m.in. jednostki samorządu terytorialnego, spółki z branży energetycznej, przemysłowej, deweloperskiej, transportowej, farmaceutycznej czy medialnej, jeżeli kierowane przez nie powództwa dotyczą wypowiedzi odnoszących się do kwestii budzących uzasadnione zainteresowanie społeczne.

5 rzeczy, których lepiej unikać w pozwie

  1. Wytaczania powództw w sprawach błahych, w których kwestionowane wypowiedzi mieszczą się w granicach dopuszczalnej krytyki i standardach debaty publicznej.

  2. Formułowania roszczeń pozostających w oczywistej dysproporcji do skali i skutków zarzucanego naruszenia. W praktyce spraw o ochronę dóbr osobistych zasądzane kwoty są zazwyczaj istotnie niższe niż oczekiwania podmiotów dotkniętych naruszeniem. W wielu przypadkach korzystniejszym rozwiązaniem może być ponadto dochodzenie zapłaty odpowiedniej kwoty na cel społeczny, tj. np. na rzecz organizacji non-profit oraz fundacji.

  3. Wytaczania wielu analogicznych powództw przeciwko tej samej osobie w związku z tożsamymi lub zbliżonymi okolicznościami faktycznymi. Bezpieczniejszym rozwiązaniem jest objęcie wszystkich zarzucanych naruszeń jednym postępowaniem.

  4. Formułowania wniosków o zabezpieczenie zmierzających do prewencyjnego ograniczenia debaty publicznej, w szczególności poprzez zakaz publikacji określonych treści lub zakaz publicznego zabierania głosu w sprawie.

  5. Kierowania pozwu przeciwko osobie fizycznej tylko dlatego, że jest łatwiejszym celem, w sytuacji, gdy odpowiedzialność mogłaby potencjalnie ponosić także organizacja, redakcja lub inny podmiot, w którego imieniu działała dana osoba.

Jakie sankcje przewiduje ustawa?

Ustawa nie ogranicza się do wskazania, kiedy powództwo może być uznane za SLAPP, ale przewiduje określone sankcje w związku z jego wytoczeniem.

Wspomnieć należy przede wszystkim o:

  1. możliwości nałożenia na powoda grzywny w kwocie do 20-krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę (ok. 96 tys. zł w 2026 r.), a w szczególnie uzasadnionych przypadkach – zwłaszcza przy znaczącej przewadze powoda lub zamiarze wywołania szczególnie dotkliwych skutków dla pozwanego – do 100-krotności minimalnego wynagrodzenia (ponad 480 tys. zł);

  2. obowiązku opublikowania przez powoda sentencji wyroku na jego koszt, z oznaczeniem miejsca i czasu takiej publikacji;

  3. obligatoryjnym nałożeniu na powoda obowiązku zwrotu kosztów procesu na rzecz pozwanego.

Niezależnie od powyższego pozwany może wnioskować o zobowiązanie powoda do złożenia kaucji na zabezpieczenie kosztów procesu. Nieuiszczenie kaucji w wyznaczonym terminie skutkuje odrzuceniem pozwu.

Wnioski

Ustawa obowiązuje od 8 lipca 2026 r., dlatego ocena sposobu, w jaki sądy będą korzystać z przyznanych im kompetencji, pozostaje na tym etapie otwarta. Warto przy tym pamiętać, że zmienionych przepisów Kodeksu postępowania cywilnego nie stosuje się do spraw wszczętych przed tą datą.

Nie ulega jednak wątpliwości, że ustawa wprowadza istotne zmiany do sporów dotyczących ochrony dóbr osobistych, wyraźnie wzmacniając ochronę uczestników debaty publicznej przed instrumentalnym wykorzystywaniem postępowań sądowych.